Anna Piliszewska (Wieliczka)
Nagroda I
Skrzyneczka malowana
przy stogach rozpalonych od lepkiego złota
serpentynach pylastych w cienistych parowach
- czekali
Ale ona klękała przed baśnią
Którą kryła w księżyce skrzyneczka lipowa
Zbiegali za nią chyłkiem z rozpalonych stoków
Z szarotką za pazuchą czyhali wśród głogu
Potem w karczmie gubili ostatnie promienie
Nadziei – ich czupryny dymiły od grogu
A ona tak krucheńka jak truchło przepiórki
Dymem ognisk popiołem haftowała giezło
Dla tego co odjechał lecz przysięgał wrócić –
Rozgnieść mocnym obcasem szelesty i ciemność
Nikt nie słyszał jej krzyku w bezdeni przepaści
Nocą wiatr zwiał szkatułkę ze skalnego progu
A we wsi powiadają że to może jastrząb
Ze skrzynki na listy frunął poskarżyć się Bogu






